piątek, 22 lipca 2016

Makijaż a pewność siebie


Łooo, długo nie pisałam...
Dziś chcę poruszyć temat pewności siebie. Jeśli o mnie chodzi to długo miałam niskie poczucie własnej wartości, czasem i teraz mnie to dopada, bo przecież która z nas nie ma kompleksów?:> Są dziewczyny, które bez mejkapu nie wyjdą z domu, są i takie, które bez makijażu nie pokażą się nawet swojemu chłopakowi. Ja do takich nie należę. Różnica jest taka, że nie zdarzyło mi się budować pewności siebie za pomocą makijażu. Każda z nas lubi wyglądać ładnie, w końcu jesteśmy kobietami, ale pewność siebie powinnyśmy nosić w środku, a kiedy trzeba, od czasu do czasu ją pokazać :) Wczoraj pierwszy raz miałam pomalowane brwi i chyba się do tego przekonuje. Makijaż naprawdę może podkreślić naszą urodę, może być też fajną zabawą i eksperymentowaniem, ale nie jest dla mnie codzienną koniecznością, tym bardziej, gdy siedzę w domu.
Co jest dla Was najważniejszym elementem makijażu? Ja często chodzę niepomalowana, choć przyznam, że jeśli mam gdzieś wyjść to mogę nie mieć podkładu, bronzera, rozświetlacza (w sumie jak się maluje to i tak jest to najczęściej tylko podkład i rzęsy), ale moje must have to pomadka ochronna... :P
Aha, bym zapomniała, podobno najlepszym makijażem kobiety jest uśmiech, więc Drogie Panie, zawsze o tym pamiętajcie! :)
Poniżej dwa zdjęcia: w makijażu i bez :)



1 komentarz: