wtorek, 17 maja 2016

Miłość - odchudza czy tuczy? ;)

Hasło "przez żołądek do serca" zna chyba każdy. Chcemy dobrze gotować, chcemy go w sobie rozkochać, ale i chcemy dobrze wyglądać. Na początku to wszystko pięknie się układa, ale co się dzieje wraz z upływem czasu? Otóż nadal lubimy dobrze zjeść, ale kiedy stado motyli z brzucha uleciało, zostawiając miejsce normalnemu życiu trochę przestajemy o siebie dbać. Nie twierdzę, że tak jest zawsze i u każdego, ale w większości przypadków niestety tak. Jak temu zaradzić?

dbaj o siebie dla siebie
Myślę, że to jest najważniejsze - podobać się sobie. Wzrasta natychmiast nasza pewność siebie, mamy swoją przestrzeń: czas na siłownię, kosmetyczkę albo chociażby jakieś domowe zabiegi, to jest potrzebne każdej z nas, by czuła się piękna i zadbana :-)

dieta dla dwojga
Ja już spotkałam się z ofertami diet dla dwojga i uważam, że jest to całkiem wygodna opcja: jedna lista zakupów, wspólne posiłki, możemy wzajemnie wyręczać się w gotowaniu a no i wspólnie motywować. Nie ma nic gorszego jak restrykcyjna dieta przy partnerze, który właśnie wcina frytki.

cheatuj
Nie twierdzę, by cheat miał zagościć u nas 3 razy w tygodniu, ale raz na jakiś czas czemu nie. Po pewnym czasie restrykcyjnej diety da on kopa naszemu metabolizmowi a nam trochę radości. Jeśli ktoś potrzebuje odstępstwa od diety częściej niż np. raz na 2 tygodnie to polecam zamiast cheat day'a wprowadzić po prostu cheat meal. Grzeszyć też lepiej wspólnie, by od następnego dnia znów razem trzymać się diety - razem przecież raźniej. Nie kuśmy się wzajemnie pysznym Rafaello czy pizzą. 

ćwicz
Ile razy chciałaś odpuścić? Pewnie wiele. Ja też, ale za każdym razem jak wracam z ćwiczeń cieszę się, że ruszyłam tyłek, chociażby dla tych potreningowych endorfin, zaraz wraca chęć do działania. Najciężej się jednak zebrać i tutaj jest potrzebny dodatkowy motywator. W postaci naszego partnera? Czemu nie? Nie musimy wykonywać tych samych ćwiczeń, ważne, żeby ruszyć z miejsca i wtedy już jest tylko łatwiej.

ciekawa dieta
Nie jestem wyznawczynią diet, na których je się ciągle to samo. Jest wiele interesujących książek z przepisami - ja lubię mieć wszystko w wersji papierowej, ale mnóstwo przepisów jest też w internecie, na blogach. Pomysłów nie zabraknie. Ja często zaglądam na stronę hpba.pl, gotowe jadłospisy wrzuca też na swój fanpage Ewa Chodakowska, naprawdę warto się inspirować.

zamień to w pasję
A właściwie chyba nie będziesz musiała. To stanie się samo :-)

wiedza
Im więcej czytasz tym bardziej jesteś świadomy. Czytaj gazety, książki i artykuły o zdrowym odżywianiu. Zachęcam do sprawdzania kalorii. Gdy sprawdziłam ile ma masło orzechowe... przestałam je podjadać, choć to pal licho, masło orzechowe jest jeszcze zdrowe. Gorzej jeśli na co dzień objadamy się świństwami... no, ale raz na jakiś czas wrzućmy na luz

motywacja
Wyniki partnera to spora motywacja. Przecież nikt w końcu nie chce być gorszy!




5 komentarzy:

  1. Kochana, masło orzechowe najlepsze zaraz po treningu z kromką razowego :) by dać kopa organizmowi, po ciężkim wysiłku. Wpadaj do mnie 😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o wysiłek znam umiar, ale jeśli mowa o maśle orzechowym to już ciężko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z moich obserwacji, całe szczęście nie z doświadczenia, niestety tuczy :(

    OdpowiedzUsuń