niedziela, 13 marca 2016

Im mniej czasu, tym więcej zrobię?


Telefon mam, portfel mam, ok, mogę wychodzić z domu. Ostatnio trochę w biegu, czasem tak lepiej, a czasem tak trzeba - u mnie wszystko się ze sobą połączyło. Jak widać po ilości postów, u mnie trochę intensywnie. Jak mówiłam, tak zrobiłam - wróciłam na fitness, do tego od jutra dołączam prawidłowo skomponowaną dietę. Czasu mało, a planów do wykonania całkiem sporo. Stres i życie w biegu wcale nie pomagają, ani zdrowo żyć, ani chudnąć, dlatego zaczynam planować: motywacyjne tabelki, plan dnia, wyznaczone dni na ćwiczenia, na zajęcia, na pracę. Myślę, że tym sposobem uda się wszystko połączyć. Nie mówię o przeistaczaniu się w roboty, ale jestem osobą, która lubi mieć wszystko ułożone. Do tego im więcej mam na głowie, tym bardziej jestem zmotywowana do działania.
Zaczynam pracować nad motywacją i silną wolą, o! i nad nie użalaniem się, gdy coś nie wychodzi albo jak się nie chce (z natury jestem marudą, dlatego dobrze jest czasami nie mieć na to czasu) ;)/Ostatnio wydrukowałam sobie tabelkę 21 dni bez słodyczy i fast food'ów. Niby nic, ale wywiesiłam na lodówkę i... motywowało! Wyzwanie zakończone, więc muszę rozpocząć nowe.

Jakieś pomysły? Może jakieś wspólne wyzwanie? Razem raźniej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz