niedziela, 14 sierpnia 2016

Niesamowita metamorfoza Pauli



Uwaga! Spora dawka motywacji i inspiracji! ;)







Kilka tygodni temu rozpoczęłam swoją pracę na recepcji w jednej z siłowni. Przez siłownię przewija się mnóstwo osób i można na niej spotkać prawdziwą inspirację. Pewnego razu zaczęłam rozmawiać z dziewczyną, która jak się później okazało straciła aż 38 kg! Niemożliwe? A jednak! Uważam, że jest niesamowitą inspiracją, dlatego poprosiłam ją o przesłanie mi kilku zdjęć i opisanie swojej przygody z odchudzaniem.
Teraz kilka słów od Pauli:
Cześć wszystkim, mam na imię Paula, mam 16 lat. Chciałabym opowiedzieć wszystkim niedowiarkom i osobom, które nie znalazły jeszcze motywacji do działania o swojej przemianie i walce. Walce z samą sobą i trudnym problemem wśród osób starszych jak i w moim wieku jakim jest otyłość. Więc moi drodzy, w wieku 15 lat moja waga przekroczyła 100 kg, przy wzroście 166 cm to jest już troszkę stan krytyczny, nie mówię, że to stało się 'ot tak', bo podjadanie i niezdrowy styl życia był dla mnie codziennością
😉
Aż w grudniu zeszłego roku powiedziałam sobie "dość". Jak 15-letnia dziewczyna może się tak zapuścić.😉 Wylewanie ostatnich potów na siłowni,czasem nawet dwa razy dziennie, łzy, trzymanie diety, picie dużej ilości wody spowodowały, ze po 7 miesiącach ważę 38 kg mniej.
Był y tez takie osoby, które mnie motywowały w mojej przygodzie, była ich naprawdę garstka, ale im najbardziej chciałabym podziękowac


104 kg na wadze 1 stycznia 2016 roku, postanowiłam iść na siłownię. Początkowo czułam się nieswojo-wysportowani ludzie, wszyscy z w miarę normalnym ciałem.
Wchodząc pierwszy raz tam widziałam, że każdy zwraca na mnie uwagę - te dziwne spojrzenia jeszcze bardziej motywowały mnie do pracy. Na samym początku rówieśnicy mówili: "po co ty tam idziesz, skoro i tak będziesz jadła", no i troszeczkę się pomylili

Tkanka tłuszczowa spadła i teraz wynosi około 30%.
Jestem teraz zupełnie inną dziewczyną, pewną siebie przede wszystkim 👋🏻😇
💗

Od stycznia zaczęłam swoją walkę, którą kontynuuje do dziś 👋🏻💪🏻


Paula przed:   




Różnica jest ogromna!!!






Paula teraz:





Więcej zdjęć znajdziecie na: wrobelpaula
Zdjęcia wyrażają dużo więcej niż słowa. Wielokrotnie ciężko jest uwierzyć w tak wielką przemianę, ale widziałam na własne oczy. Paula bywa na siłowni dwa razy dziennie, przynosi ze sobą przygotowane wcześniej posiłki, na siłownię dojeżdża 6 km na rowerze w jedną stronę. Te zdjęcia i ta historia są przykładem tego, że jeśli się naprawdę chce to można :)

piątek, 22 lipca 2016

Makijaż a pewność siebie


Łooo, długo nie pisałam...
Dziś chcę poruszyć temat pewności siebie. Jeśli o mnie chodzi to długo miałam niskie poczucie własnej wartości, czasem i teraz mnie to dopada, bo przecież która z nas nie ma kompleksów?:> Są dziewczyny, które bez mejkapu nie wyjdą z domu, są i takie, które bez makijażu nie pokażą się nawet swojemu chłopakowi. Ja do takich nie należę. Różnica jest taka, że nie zdarzyło mi się budować pewności siebie za pomocą makijażu. Każda z nas lubi wyglądać ładnie, w końcu jesteśmy kobietami, ale pewność siebie powinnyśmy nosić w środku, a kiedy trzeba, od czasu do czasu ją pokazać :) Wczoraj pierwszy raz miałam pomalowane brwi i chyba się do tego przekonuje. Makijaż naprawdę może podkreślić naszą urodę, może być też fajną zabawą i eksperymentowaniem, ale nie jest dla mnie codzienną koniecznością, tym bardziej, gdy siedzę w domu.
Co jest dla Was najważniejszym elementem makijażu? Ja często chodzę niepomalowana, choć przyznam, że jeśli mam gdzieś wyjść to mogę nie mieć podkładu, bronzera, rozświetlacza (w sumie jak się maluje to i tak jest to najczęściej tylko podkład i rzęsy), ale moje must have to pomadka ochronna... :P
Aha, bym zapomniała, podobno najlepszym makijażem kobiety jest uśmiech, więc Drogie Panie, zawsze o tym pamiętajcie! :)
Poniżej dwa zdjęcia: w makijażu i bez :)



wtorek, 17 maja 2016

Miłość - odchudza czy tuczy? ;)

Hasło "przez żołądek do serca" zna chyba każdy. Chcemy dobrze gotować, chcemy go w sobie rozkochać, ale i chcemy dobrze wyglądać. Na początku to wszystko pięknie się układa, ale co się dzieje wraz z upływem czasu? Otóż nadal lubimy dobrze zjeść, ale kiedy stado motyli z brzucha uleciało, zostawiając miejsce normalnemu życiu trochę przestajemy o siebie dbać. Nie twierdzę, że tak jest zawsze i u każdego, ale w większości przypadków niestety tak. Jak temu zaradzić?

dbaj o siebie dla siebie
Myślę, że to jest najważniejsze - podobać się sobie. Wzrasta natychmiast nasza pewność siebie, mamy swoją przestrzeń: czas na siłownię, kosmetyczkę albo chociażby jakieś domowe zabiegi, to jest potrzebne każdej z nas, by czuła się piękna i zadbana :-)

dieta dla dwojga
Ja już spotkałam się z ofertami diet dla dwojga i uważam, że jest to całkiem wygodna opcja: jedna lista zakupów, wspólne posiłki, możemy wzajemnie wyręczać się w gotowaniu a no i wspólnie motywować. Nie ma nic gorszego jak restrykcyjna dieta przy partnerze, który właśnie wcina frytki.

cheatuj
Nie twierdzę, by cheat miał zagościć u nas 3 razy w tygodniu, ale raz na jakiś czas czemu nie. Po pewnym czasie restrykcyjnej diety da on kopa naszemu metabolizmowi a nam trochę radości. Jeśli ktoś potrzebuje odstępstwa od diety częściej niż np. raz na 2 tygodnie to polecam zamiast cheat day'a wprowadzić po prostu cheat meal. Grzeszyć też lepiej wspólnie, by od następnego dnia znów razem trzymać się diety - razem przecież raźniej. Nie kuśmy się wzajemnie pysznym Rafaello czy pizzą. 

ćwicz
Ile razy chciałaś odpuścić? Pewnie wiele. Ja też, ale za każdym razem jak wracam z ćwiczeń cieszę się, że ruszyłam tyłek, chociażby dla tych potreningowych endorfin, zaraz wraca chęć do działania. Najciężej się jednak zebrać i tutaj jest potrzebny dodatkowy motywator. W postaci naszego partnera? Czemu nie? Nie musimy wykonywać tych samych ćwiczeń, ważne, żeby ruszyć z miejsca i wtedy już jest tylko łatwiej.

ciekawa dieta
Nie jestem wyznawczynią diet, na których je się ciągle to samo. Jest wiele interesujących książek z przepisami - ja lubię mieć wszystko w wersji papierowej, ale mnóstwo przepisów jest też w internecie, na blogach. Pomysłów nie zabraknie. Ja często zaglądam na stronę hpba.pl, gotowe jadłospisy wrzuca też na swój fanpage Ewa Chodakowska, naprawdę warto się inspirować.

zamień to w pasję
A właściwie chyba nie będziesz musiała. To stanie się samo :-)

wiedza
Im więcej czytasz tym bardziej jesteś świadomy. Czytaj gazety, książki i artykuły o zdrowym odżywianiu. Zachęcam do sprawdzania kalorii. Gdy sprawdziłam ile ma masło orzechowe... przestałam je podjadać, choć to pal licho, masło orzechowe jest jeszcze zdrowe. Gorzej jeśli na co dzień objadamy się świństwami... no, ale raz na jakiś czas wrzućmy na luz

motywacja
Wyniki partnera to spora motywacja. Przecież nikt w końcu nie chce być gorszy!




środa, 6 kwietnia 2016

Rzeżucha dobra na wszystko? :)

Rzeżucha - smaczna i zdrowa
  • Jest źródłem jodu, więc jest idealna dla osób z niedoczynnością tarczycy, więc także i dla mnie 
  • Działa moczopędnie
  • Ma w sobie wiele witamin - dobrze wpływa na włosy, paznokcie i cerę - pomaga w walce z trądzikiem
  • Powinny ją jeść osoby z osteoporozą i chorobami krążenia
  • Ma w sobie dużo magnezu i żelaza, tym samym jest bardzo dobra w czasie przesilenia wiosennego, kiedy jesteśmy przemęczeni i wyczerpani









sobota, 2 kwietnia 2016

Sakiewki z kurczaka z pieczarkami


Hej :) Dziś przedstawiam sposób na beztłuszczowe przygotowanie piersi z kurczaka. Najlepiej pewnie smakuje smażona, ale takiej też niewiele brakuje, bo jest miękka i soczysta. Zamiast kupować papirus z gotową mieszanką przypraw można go zrobić samemu.


Potrzebujemy papier do pieczenia + przyprawy, kto jakie lubi



Jedna porcja to połowa piersi kurczaka, którą "dziurawię" w środku i robię miejsce na podduszone pieczarki



Zawijam i kładę na suchą patelnię, po kilku minutach przekładam na drugą stronę


Odwijam i gotowe :)
Na zdjęciu z brązowym ryżem, podsmażaną marchewką i domowym sosem czosnkowym

wtorek, 29 marca 2016

Dietetyczne suflety

 Każdy z nas, na diecie czy nie, ma czasem ochotę na coś słodkiego. Wiadomo, że odchudzony słodycz nie jest babeczką wypełnioną po brzegi czekoladą i oblaną karmelem, ale zawsze warto mieć pod ręką coś, co zaspokoi naszą ochotę na deser. 

Czego potrzebujemy?
  • kasza manna błyskawiczna
  • jeden banan
  • laska wanilii
  • 2 białka


Żółtka oddzielamy od białek - wykorzystujemy same białka


Białka ubijamy na sztywno


Osobno miksujemy banana z kaszą manną błyskawiczną + odrobina wanilii do smaku, dodajemy delikatnie do ubitych białek i mieszamy łyżką


Jak ktoś chce poszaleć na diecie to może dodać 2 kostki ciemnej czekolady, startej bądź w kawałkach



Nakładamy do silikonowych foremek, ja jedne mam do babeczek a drugie do... lizaków - do sufletów sprawdzają się świetnie



Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni Celsjusza i pozostawiamy na 15-20 minut 


 GOTOWE!
W mojej diecie taki zestaw mam jako jeden z wariantów kolacji :)

niedziela, 13 marca 2016

Im mniej czasu, tym więcej zrobię?


Telefon mam, portfel mam, ok, mogę wychodzić z domu. Ostatnio trochę w biegu, czasem tak lepiej, a czasem tak trzeba - u mnie wszystko się ze sobą połączyło. Jak widać po ilości postów, u mnie trochę intensywnie. Jak mówiłam, tak zrobiłam - wróciłam na fitness, do tego od jutra dołączam prawidłowo skomponowaną dietę. Czasu mało, a planów do wykonania całkiem sporo. Stres i życie w biegu wcale nie pomagają, ani zdrowo żyć, ani chudnąć, dlatego zaczynam planować: motywacyjne tabelki, plan dnia, wyznaczone dni na ćwiczenia, na zajęcia, na pracę. Myślę, że tym sposobem uda się wszystko połączyć. Nie mówię o przeistaczaniu się w roboty, ale jestem osobą, która lubi mieć wszystko ułożone. Do tego im więcej mam na głowie, tym bardziej jestem zmotywowana do działania.
Zaczynam pracować nad motywacją i silną wolą, o! i nad nie użalaniem się, gdy coś nie wychodzi albo jak się nie chce (z natury jestem marudą, dlatego dobrze jest czasami nie mieć na to czasu) ;)/Ostatnio wydrukowałam sobie tabelkę 21 dni bez słodyczy i fast food'ów. Niby nic, ale wywiesiłam na lodówkę i... motywowało! Wyzwanie zakończone, więc muszę rozpocząć nowe.

Jakieś pomysły? Może jakieś wspólne wyzwanie? Razem raźniej :)

środa, 17 lutego 2016

Spinamy pośladki i ruszamy naprzód

Mały krok do przodu. Właśnie rozpoczęłam pracę. Jestem szczęśliwa, że mi się udało i mam nadzieję, że się sprawdzę. W najbliższym czasie będę miała dość dużo na głowie: praca, pisanie pracy licencjackiej (nie mogę się do niej kompletnie zabrać), ćwiczenia + dieta. Będąc na studiach muszę gotować sobie sama. Lubię gotować, ale wydaje mi się, że niedługo doba okaże się dla mnie za krótka.




Dziś na uczelni tylko 3 godziny, więc mam czas, by ugotować zupę. Stawiam na pomidorową - moja ulubiona :)


Gdy mamy co robić, czas leci niesamowicie szybko. Dlaczego o tym piszę? Bo nie zdążymy się obejrzeć i przywita nas lato. Mimo, że bardzo lubię zimę to trzeba przyznać, że jak nie ma śniegu to nie ma dla mnie żadnego uzasadnienia dla zimna i proszę już o ciepłe dni. Słońce, więcej witaminy D, więcej energii a chyba jej mi właśnie potrzeba. Wracając, czas pędzi, a kilogramy nie spadają już tak prędko. Ja mam chwilowy przestój w zajęciach w klubie fitness (w marcu wracam), póki co ćwiczę w domu. Ku motywacji - maty za 9,99 zł w Decathlonie :)



Ostatnio po Skalpelu miałam okropne zakwasy, ale nie poddaję się i dziś kolejna porcja ćwiczeń.

W końcu pot to łzy naszego tłuszczu a przecież o to nam chodzi, prawda?
A Wam jak idą przygotowania do lata?
Ja z każdym słońcem za oknem motywuje się mocniej i wiem, że czas się spiąć. Oczywiście nie chodzi o to, by schudnąć do lata a potem spocząć na laurach, ale przecież trzeba mieć jakiś cel.

Słyszałyście o nowym programie Bikini Ewy Chodakowskiej? Planujecie zakup?

Do następnego!

wtorek, 9 lutego 2016

Mój przykładowy jadłospis

Hej, dziś wrzucam mój przykładowy jadłospis :-)

Śniadanko:
Uwielbiam koktajle. Zazwyczaj robię akurat z tego co mam pod ręką. Dziś przygotowałam koktajl ze szpinaku, jeżyn, szklanki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy, mleka, miodu, cynamonu, płatków owsianych i siemienia lnianego. Mniam!
P.S. Ostatnio częstymi bohaterami w moich koktajlach są gruszka i jarmuż.




II śniadanie:
W domu rodzinnym przygotowuję też soki. Sokowirówka to całkiem fajny gadżet :-)
Tutaj sok z pomarańczy, jabłka i marchewki.


Obiad:
Zapiekanka z łososia:
50 dag fileta z łososia myjemy, osuszamy i kroimy na mniejsze kawałki.
Zalewamy marynatą z łyżki oliwy z oliwek, łyżki soku z cytryny, łyżki posiekanego koperku, tymianku i pieprzu cytrynowego i wstawiamy do lodówki na 30 minut.
Podgotowujemy 2 małe ziemniaki, pod koniec gotowania dodajemy 1 duży brokuł.
Ziemniaki kroimy, układamy na dnie naczynia żaroodpornego, układamy brokuły, łososia i wstawiamy do piekarnika na 30 min. w temperaturze 190 stopni.
Jeśli ktoś chce trochę urozmaicić danie to może dodać sos czosnkowy na bazie jogurtu z odrobiną mozarelli bądź startego żółtego sera.


Podwieczorek:
Zupa marchewkowa: 
6,7 średnich marchewek, mała czerwona cebula, 2 cm. imbiru, 1/4 mleka kokosowego, po 1 łyżce masła i oleju, 1/2 litra wody, szczypta słodkiej papryki i chili, sól, pieprz, 2 łyżki posiekanej pietruszki.

  1. Marchew ścieramy na dużych oczkach.
  2. Imbir kroimy na drobną kosteczkę.
  3. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę.
  4. Podgrzewamy masło i olej w garnku.
  5. Szklimy cebulę.
  6. Dodajemy marchew i imbir.
  7. Podlewamy 2 łyżkami wody i smażymy razem przez 5 minut.
  8. Dolewamy 1/2 litra wody.
  9. Doprawiamy do smaku.
  10. Pod koniec dodajemy pietruszkę i mleko kokosowe.







Kolacja:
Sałatka ze szpinaku, groszku, czerwonej papryki, selera naciowego, pomidora i oliwy. Doprawiona solą i pieprzem.


Gdy wstaję wcześnie rano, mój dzień składa się z 5 posiłków, jednak gdy dzień zaczynam trochę później i nie ćwiczę tego dnia to 4 posiłki są w sam raz.
Smacznego!

poniedziałek, 1 lutego 2016

Bomba witaminowa - sok mocy

Choroby dzień kolejny. Tym razem ze zdrowszym jadłospisem. Na drugie śniadanie sok. Kilka marchewek, 2 jabłka, 2 gruszki, 2 buraki i mamy gotowy cały dzbanek soku. Pysznie i zdrowo.
Smacznego 