wtorek, 15 grudnia 2015

Ale jak to, mam nic nie jeść?

NIE! Nie popełniaj tego błędu i nie stosuj głupich głodówek. Początkowo pozbywasz się wody i oczyszczasz organizm ze zbędnych śmieci. Jeśli mówimy o kilkudniowej detoksykacji organizmu to OK, ale jeśli chcesz w ten sposób zgubić zbędne kilogramy to nie obiecuj sobie zbyt wiele. Organizm długo tego nie wytrzyma i prędzej czy później będziesz musiała zacząć się normalnie odżywiać. Nie spodziewaj się więc długotrwałych efektów - na pewno nie odbije się to pozytywnie na Twoim zdrowiu, a metabolizm tylko spowolni!
Jedzmy często, ale niedużo. Nie ograniczajmy się do niewielkiej grupy produktów, ale zmniejszmy porcje. Nie rezygnujmy z pieczywa, ryżu, makaronu, ziemniaków. Postawmy na zdrowsze zamienniki: ciemny ryż, razowy makaron, ciemne pieczywo. Ziemniaków za to nie polewajmy ogromną ilością tłustego sosu z dodatkiem śmietany. Na te produkty postawmy w pierwszej części dnia. Tak samo postępujmy, jeśli mowa o owocach. Wiadomo, że są dobrym zamiennikiem słodyczy, ale nie możemy ich pochłaniać bez ograniczeń, ponieważ zawierają w sobie dużo cukru. Uważajcie też na owoce suszone! Mają dużo więcej kalorii! Ja najczęściej serwuje sobie owoce na II śniadanie i przygotowuję je sobie w postaci mleczno-owocowego koktajlu. Zazwyczaj jest to koktajl ze szklanki 1.5% mleka bez laktozy (nie jestem uczulona, po prostu bardziej mi smakuje), kilku mrożonych truskawek + połowy banana (wiem, że są średnio polecane na diecie odchudzającej, ale jeśli jeszcze ćwiczycie to jest ok, na pewno lepszy niż łyżka cukru) :)
Jest sporo zdrowych zamienników i nie sięgajmy po nie tylko na diecie odchudzającej, ale w każdej sytuacji, po prostu robiąc to dla naszego zdrowia. Raz na jakiś czas nie zaszkodzi odstępstwo. Pizza, lody i coca-cola też są dla ludzi i czasem można poluzować. Jeśli na co dzień dokonujemy mądrych wyborów to chwilowe odstresowanie w postaci cheat-day'a na pewno nam nie zaszkodzi. Ja sobie na to pozwalam i po raz pierwszy utrzymuję motywację i potrafię wytrwać na diecie.  Nie działam na zasadzie CIACH, od dzisiaj nie jem nic, jestem robotem i na pewno od dziś przeżyję na filiżance czarnej kawy tylko powolutku wprowadzam nowe zasady do swojego życia i zmiany do mojego jadłospisu. :)





Bardzo prosty przekaz! ;)

Jak się ktoś dobrze przyjrzy to zobaczy na liście produktów zakazanych ziemniaki, ryż, makaron, pieczywo. Otóż notatka z 1 września nie jest z tego roku. Do odchudzania podchodziłam wielokrotnie, nie zawsze mądrze, ale od  września 2015 roku zaczęłam odchudzać się z głową, bez ogromnych ograniczeń, ale drobnych zmian.

A tutaj mój przykładowy 3-dniowy jadłospis:

1 dzień:

8:30  chlebek na zakwasie 1 + polędwica łososiowa (plastry)+ 1/3 mozarelli+ 3 plastry pomidora+ bazylia+ zioła prowansalskie
11:30  koktajl : pół banana, szklanka mleka, szklanka truskawek mrożonych
14:30  dwa kotleciki drobiowe + pomidor + bazylia+ 1/3 mozarelli
17:20  pół puszki tuńczyka w sosie własnym + 2 łyżki kukurydzy z puszki
20:30  400 ml mleka

2 dzień:

7:00  Owsianka (szklanka mleka, 2 łyżki siemienia lnianego i 3 łyżki owsianki)
12:00  koktajl (szklanka mleka, pół banana, 4 truskawki i małe jabłko)
15:00 2 małe kotleciki z indyka + kilka plastrów pomidora, fasolka szparagowa (3, 4 łyżki) +1/4 mozarelli
17:00 filet z mintaja+warzywa na patelnii grillowej z 1 łyżką tłuszczu
20:00 sok z buraka

3 dzień:

10:00 3 kromki pieczywa chrupkiego z dżemem brzoskwiniowym niskosłodzonym
13:00 koktajl : pół banana, ¾ szklanki truskawek + szklanka mleka
16:20 filet z mintaja+  1/3 paczki warzyw na patelnię
19:00 2 kotleciki drobiowe + pół pomidora
21:00: 400 ml mleka


A Wy ile razy robiliście podejście do diety? Ile razy zakończyło się to kolejnym rozczarowaniem? A może ktoś z Was znalazł sposób na poskromienie łakomczucha i kusiciela? :) Chętnie poczytam :)

2 komentarze: