czwartek, 10 sierpnia 2017

Ktoś z wczoraj

Człowiek jest istotą wielowymiarową. Niełatwo Go scharakteryzować, opisać jednym słowem czy zdaniem. Na każdym etapie Jego życia imają się Go inne przymiotniki.
Czy ludzie się zmieniają? Zdania są podzielone, jednak możemy rozróżnić ich na takich, którzy stoją w miejscu, idą do przodu bądź robią krok wstecz. To wokół człowieka zachodzą zmiany, które kształtują Jego charakter. Znam wiele osób o silnym charakterze, które zdobywają szczyty, którym rzadko kiedy brakuje motywacji, które nie marnują swojego czasu, po prostu się realizują. Jednak na świecie są również jednostki dużo słabsze. Czy im się nie chce? Czy brak im marzeń? A może po prostu siły? Życie jest jak sinusoida, raz jest dobrze, by następnie mogło być gorzej. Jednak nadchodzi taki moment, gdy o 5 nad ranem stoisz na skrzyżowaniu, wpatrujesz się w przepiękne niebo i choć nie do końca wiesz po co, jak i na co, to zdajesz sobie sprawę, że pewnego dnia się uśmiechniesz i nie będziesz wtedy sam.









sobota, 4 lutego 2017

Fasolowe love

Ostatnio wjechało u nas fasolowe ciasto. Wydaje mi się, że jest ostatnio nawet dość modne. Nic dziwnego, jest zdrowe i pyszne. Fakt, możemy sprawić, że będzie bombą kaloryczną, jeśli dodamy cukier, mleczną czekoladę itp., ale w tym cieście są użyte same zdrowe zamienniki :-)

W jednej misce zblendowałam fasolę (2 puszki czerwonej) a następnie dwa banany. Do drugiej miski dałam roztrzepane jajka, ciemne kakao (3 łyżki), olej kokosowy (3łyżki), łyżkę miodu, łyżeczkę sody i łyżeczkę proszku do pieczenia. Następnie składniki z dwóch misek umieściłam w jednej, wymieszałam i wylałam do sylikonowego pojemniczka. Włożyłam do nagrzanego piekarnika (170 stopni) na godzinę.
Polewę można zrobić z oleju kokosowego, ciemnego kakao i miodu.


 W sam raz na zbliżające się Walentynki - pysznie i zdrowo <3







Przepis skradłam mamie :-)

niedziela, 14 sierpnia 2016

Niesamowita metamorfoza Pauli



Uwaga! Spora dawka motywacji i inspiracji! ;)







Kilka tygodni temu rozpoczęłam swoją pracę na recepcji w jednej z siłowni. Przez siłownię przewija się mnóstwo osób i można na niej spotkać prawdziwą inspirację. Pewnego razu zaczęłam rozmawiać z dziewczyną, która jak się później okazało straciła aż 38 kg! Niemożliwe? A jednak! Uważam, że jest niesamowitą inspiracją, dlatego poprosiłam ją o przesłanie mi kilku zdjęć i opisanie swojej przygody z odchudzaniem.
Teraz kilka słów od Pauli:
Cześć wszystkim, mam na imię Paula, mam 16 lat. Chciałabym opowiedzieć wszystkim niedowiarkom i osobom, które nie znalazły jeszcze motywacji do działania o swojej przemianie i walce. Walce z samą sobą i trudnym problemem wśród osób starszych jak i w moim wieku jakim jest otyłość. Więc moi drodzy, w wieku 15 lat moja waga przekroczyła 100 kg, przy wzroście 166 cm to jest już troszkę stan krytyczny, nie mówię, że to stało się 'ot tak', bo podjadanie i niezdrowy styl życia był dla mnie codziennością
😉
Aż w grudniu zeszłego roku powiedziałam sobie "dość". Jak 15-letnia dziewczyna może się tak zapuścić.😉 Wylewanie ostatnich potów na siłowni,czasem nawet dwa razy dziennie, łzy, trzymanie diety, picie dużej ilości wody spowodowały, ze po 7 miesiącach ważę 38 kg mniej.
Był y tez takie osoby, które mnie motywowały w mojej przygodzie, była ich naprawdę garstka, ale im najbardziej chciałabym podziękowac


104 kg na wadze 1 stycznia 2016 roku, postanowiłam iść na siłownię. Początkowo czułam się nieswojo-wysportowani ludzie, wszyscy z w miarę normalnym ciałem.
Wchodząc pierwszy raz tam widziałam, że każdy zwraca na mnie uwagę - te dziwne spojrzenia jeszcze bardziej motywowały mnie do pracy. Na samym początku rówieśnicy mówili: "po co ty tam idziesz, skoro i tak będziesz jadła", no i troszeczkę się pomylili

Tkanka tłuszczowa spadła i teraz wynosi około 30%.
Jestem teraz zupełnie inną dziewczyną, pewną siebie przede wszystkim 👋🏻😇
💗

Od stycznia zaczęłam swoją walkę, którą kontynuuje do dziś 👋🏻💪🏻


Paula przed:   




Różnica jest ogromna!!!






Paula teraz:





Więcej zdjęć znajdziecie na: wrobelpaula
Zdjęcia wyrażają dużo więcej niż słowa. Wielokrotnie ciężko jest uwierzyć w tak wielką przemianę, ale widziałam na własne oczy. Paula bywa na siłowni dwa razy dziennie, przynosi ze sobą przygotowane wcześniej posiłki, na siłownię dojeżdża 6 km na rowerze w jedną stronę. Te zdjęcia i ta historia są przykładem tego, że jeśli się naprawdę chce to można :)

piątek, 22 lipca 2016

Makijaż a pewność siebie


Łooo, długo nie pisałam...
Dziś chcę poruszyć temat pewności siebie. Jeśli o mnie chodzi to długo miałam niskie poczucie własnej wartości, czasem i teraz mnie to dopada, bo przecież która z nas nie ma kompleksów?:> Są dziewczyny, które bez mejkapu nie wyjdą z domu, są i takie, które bez makijażu nie pokażą się nawet swojemu chłopakowi. Ja do takich nie należę. Różnica jest taka, że nie zdarzyło mi się budować pewności siebie za pomocą makijażu. Każda z nas lubi wyglądać ładnie, w końcu jesteśmy kobietami, ale pewność siebie powinnyśmy nosić w środku, a kiedy trzeba, od czasu do czasu ją pokazać :) Wczoraj pierwszy raz miałam pomalowane brwi i chyba się do tego przekonuje. Makijaż naprawdę może podkreślić naszą urodę, może być też fajną zabawą i eksperymentowaniem, ale nie jest dla mnie codzienną koniecznością, tym bardziej, gdy siedzę w domu.
Co jest dla Was najważniejszym elementem makijażu? Ja często chodzę niepomalowana, choć przyznam, że jeśli mam gdzieś wyjść to mogę nie mieć podkładu, bronzera, rozświetlacza (w sumie jak się maluje to i tak jest to najczęściej tylko podkład i rzęsy), ale moje must have to pomadka ochronna... :P
Aha, bym zapomniała, podobno najlepszym makijażem kobiety jest uśmiech, więc Drogie Panie, zawsze o tym pamiętajcie! :)
Poniżej dwa zdjęcia: w makijażu i bez :)



wtorek, 17 maja 2016

Miłość - odchudza czy tuczy? ;)

Hasło "przez żołądek do serca" zna chyba każdy. Chcemy dobrze gotować, chcemy go w sobie rozkochać, ale i chcemy dobrze wyglądać. Na początku to wszystko pięknie się układa, ale co się dzieje wraz z upływem czasu? Otóż nadal lubimy dobrze zjeść, ale kiedy stado motyli z brzucha uleciało, zostawiając miejsce normalnemu życiu trochę przestajemy o siebie dbać. Nie twierdzę, że tak jest zawsze i u każdego, ale w większości przypadków niestety tak. Jak temu zaradzić?

dbaj o siebie dla siebie
Myślę, że to jest najważniejsze - podobać się sobie. Wzrasta natychmiast nasza pewność siebie, mamy swoją przestrzeń: czas na siłownię, kosmetyczkę albo chociażby jakieś domowe zabiegi, to jest potrzebne każdej z nas, by czuła się piękna i zadbana :-)

dieta dla dwojga
Ja już spotkałam się z ofertami diet dla dwojga i uważam, że jest to całkiem wygodna opcja: jedna lista zakupów, wspólne posiłki, możemy wzajemnie wyręczać się w gotowaniu a no i wspólnie motywować. Nie ma nic gorszego jak restrykcyjna dieta przy partnerze, który właśnie wcina frytki.

cheatuj
Nie twierdzę, by cheat miał zagościć u nas 3 razy w tygodniu, ale raz na jakiś czas czemu nie. Po pewnym czasie restrykcyjnej diety da on kopa naszemu metabolizmowi a nam trochę radości. Jeśli ktoś potrzebuje odstępstwa od diety częściej niż np. raz na 2 tygodnie to polecam zamiast cheat day'a wprowadzić po prostu cheat meal. Grzeszyć też lepiej wspólnie, by od następnego dnia znów razem trzymać się diety - razem przecież raźniej. Nie kuśmy się wzajemnie pysznym Rafaello czy pizzą. 

ćwicz
Ile razy chciałaś odpuścić? Pewnie wiele. Ja też, ale za każdym razem jak wracam z ćwiczeń cieszę się, że ruszyłam tyłek, chociażby dla tych potreningowych endorfin, zaraz wraca chęć do działania. Najciężej się jednak zebrać i tutaj jest potrzebny dodatkowy motywator. W postaci naszego partnera? Czemu nie? Nie musimy wykonywać tych samych ćwiczeń, ważne, żeby ruszyć z miejsca i wtedy już jest tylko łatwiej.

ciekawa dieta
Nie jestem wyznawczynią diet, na których je się ciągle to samo. Jest wiele interesujących książek z przepisami - ja lubię mieć wszystko w wersji papierowej, ale mnóstwo przepisów jest też w internecie, na blogach. Pomysłów nie zabraknie. Ja często zaglądam na stronę hpba.pl, gotowe jadłospisy wrzuca też na swój fanpage Ewa Chodakowska, naprawdę warto się inspirować.

zamień to w pasję
A właściwie chyba nie będziesz musiała. To stanie się samo :-)

wiedza
Im więcej czytasz tym bardziej jesteś świadomy. Czytaj gazety, książki i artykuły o zdrowym odżywianiu. Zachęcam do sprawdzania kalorii. Gdy sprawdziłam ile ma masło orzechowe... przestałam je podjadać, choć to pal licho, masło orzechowe jest jeszcze zdrowe. Gorzej jeśli na co dzień objadamy się świństwami... no, ale raz na jakiś czas wrzućmy na luz

motywacja
Wyniki partnera to spora motywacja. Przecież nikt w końcu nie chce być gorszy!




środa, 6 kwietnia 2016

Rzeżucha dobra na wszystko? :)

Rzeżucha - smaczna i zdrowa
  • Jest źródłem jodu, więc jest idealna dla osób z niedoczynnością tarczycy, więc także i dla mnie 
  • Działa moczopędnie
  • Ma w sobie wiele witamin - dobrze wpływa na włosy, paznokcie i cerę - pomaga w walce z trądzikiem
  • Powinny ją jeść osoby z osteoporozą i chorobami krążenia
  • Ma w sobie dużo magnezu i żelaza, tym samym jest bardzo dobra w czasie przesilenia wiosennego, kiedy jesteśmy przemęczeni i wyczerpani









sobota, 2 kwietnia 2016

Sakiewki z kurczaka z pieczarkami


Hej :) Dziś przedstawiam sposób na beztłuszczowe przygotowanie piersi z kurczaka. Najlepiej pewnie smakuje smażona, ale takiej też niewiele brakuje, bo jest miękka i soczysta. Zamiast kupować papirus z gotową mieszanką przypraw można go zrobić samemu.


Potrzebujemy papier do pieczenia + przyprawy, kto jakie lubi



Jedna porcja to połowa piersi kurczaka, którą "dziurawię" w środku i robię miejsce na podduszone pieczarki



Zawijam i kładę na suchą patelnię, po kilku minutach przekładam na drugą stronę


Odwijam i gotowe :)
Na zdjęciu z brązowym ryżem, podsmażaną marchewką i domowym sosem czosnkowym